środa, 6 lutego 2008

w kuchni kucharką

Bobasy od rana dają czadu. Olaf zauważył na podłodze w kuchni torbę na recykling, która ponieważ jest torbą na śmieci wielorazowego użytku jest brudna i śmierdzi, dostał niewiarygodnego przyśpieszenia i złapał ją zanim zdążyłam ją podnieść. Odebrałam mu ją i wystawiłam na klatkę. Ciekawe czy sąsiadom nie będzie przeszkadzać, że recykling stoi pod naszymi drzwiami non-stop, zamiast 2 razy w tygodniu?

Testujemy kolejne pozycje w jadłospisie. A ja z powrotem wprowadzam do mojej diety gluten, który wykluczyłam z racji karmienia piersią. Pani doktor powiedziała, żeby obserwować kupki i skórę. Nie widzę żadnych niepokojących zmian, jednak Igor od kilku dni jest marudny i niespokojny i nie chce pić mojego odciągniętego mleka. Muszę ją spytać, czy to też mogą być objawy nietolerancji glutenu. Kurczę, chciałabym, żeby jak skończy rok, mógł jednak jeść trochę pszenicy/glutenu. Na razie wprowadziłam im do diety seler (dopiero w 9. miesiącu, bo są alergikami) oraz kaszę krakowską - taką drobną, niepaloną kaszkę z gryki. Ale i tak przebojem pozostaje kasza kukurydziana z bakaliami.

Przepisy:

garstka bakalii (najlepiej ekologiczne): suszone morele, śliwki, rodzynki
3/4 szklanki kaszki kukurydzianej
Bakalie (jeśli nie są ekologiczne, namoczyć na noc, rano odlać wodę) gotować w niewielkiej ilości wody aż będą miękkie. Wyjąć. Na wodzie, w której się gotowały zagotować kaszkę kukurydzianą. Dodać ugotowane bakalie i zmiksować. (Niedawno zaczęłam eksperymentować z migdałami, które są dobrym źródłem wapnia i białka. Moczę je, obieram i mielę w młynku, a następnie dodaję do takiego deserku przed podaniem).

warzywa (najlepiej ekologiczne): 3 małe marchewki, 2 małe ziemniaki, 1 mała pietruszka, pół małego selera, 1 mała cebula
1/2 szklanki kaszy jaglanej lub krakowskiej
Warzywa obrać i ugotować do miękkości w małej ilości wody. (Ja pod koniec gotowania dodaję jeszcze płaską łyżeczkę suszonej pokrzywy z uwagi na bogactwo witamin i minerałów w niej zawartych.) Wyjąć z garnka i na wodzie, w której się gotowały, zagotować kaszę. Dodać ugotowane warzywa i zmiksować. Przed podaniem dodaję do zupki zimnotłoczony olej (ostatnio palmowy) oraz łyżkę zmielonego siemienia lnianego i pestek słonecznika.

Brak komentarzy: