sobota, 7 czerwca 2008

dzieci

Kochany mąż wrócił po 2 dniach z delegacji - ufff. Ostatnio, kiedy długo jestem z bobasami sama, ratują mnie jedynie spacery, ale pod 2 warunkami: albo chłopcy śpią, albo coś ciekawego musi się dziać. Dzisiaj przez 40 min (sic!) podziwialiśmy śmieciarkę, która opróżniała osiedlowy śmietnik w strasznym huku i smrodzie przesypując zawartość kontenerów do swojego przepastnego brzucha. Chłopcy byli zachwyceni, ja - mniej. Otuchy dodał mi widok innej matki, która zatrzymała się na przeciwległym chodniku z kilkumiesięczną dziewczynką w wózku i, na oko, 2-letnim chłopcem luzem. w tym samym celu. Kiedy nasze spojrzenia się spotkały, roześmiałyśmy się w głos.

Pouczające są również rozmowy, które odbywam na licznych placach zabaw, ale bynajmniej nie z innymi matkami, aecz z ich dziećmi. Wczoraj miałam niewątpliwa przyjemność poznać niejakiego Kamila. Co do wieku nie mam pewności. Kiedy zapytałam "ile masz lat?" pokazał 4 palce i powiedział "pięć". Niemniej był to osobnik sympatyczny i elokwentny. Przysiadł się do mnie, kiedy Igor smacznie drzemał w wózku, a ja na ławce próbowałam obcinać Olafowi paznokcie. Zapytał "czemu ma Pani termometr?". Kiedy wyjaśniłam, że to tylko obcinacz do paznokci, pytał dalej: "ale on to jeszcze po ludzku mówić nie umie?" wskazując na Olafa. Pokazał mi swoją pracę - witraż z przedszkola. I podczas całej rozmowy zerkał na mnie z ukosa. W końcu zebrał się na odwagę i wyznał "bo ja jeszcze nigdy nie spotkałem kobiety o fioletowych włosach". Podsumowując był przemiły - zaofiarował się nawet pokazać Olafowi biedronkę, jeśli ten ostatni z nim pójdzie. Często spotykam się również ze śmiechem ze strony małych dzieci "o jaki śmieszny wózek - jaki duży! A nie to są 2 wózki" albo "ojej, 2 dzidzie - ja nie mogę!".

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Z przyjemnoscia podczytuje Twojego bloga, Twoje spostrzezenia, kiedys, po przeczytaniu artykolu w Claudii odezwalam sie do Ciebie, zadziwiona faktem jak to losy ludzkie moga byc podobne.. Teraz mam juz prawie 4 miesiecznych chlopakow i celebruje z nimi kazdy dzien... Pozdrawiam cieplutko, Aneta

dkf pisze...

Dzięki :).Pamiętam Cię. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i chłopaków.