poniedziałek, 6 października 2008

bobo zombie

Od kilku dni, a właściwie nocy, bobasy wystawiają naszą cierpliwość na próbę. Zasypiają normalnie około dziewiątej wieczorem, ale potem budzą się czasem o jedenastej, a czasem o pierwszej w nocy i potem jeden z nich już ani myśli spać... Wczoraj był dyżur Igora - wstał około jedenastej właśnie, a ponownie usnął kilka minut przed trzecią.

Bo właśnie doszliśmy z mężem do wniosku, że oni ustalają sobie takie dyżury - żeby pobyć trochę z mamą sam na sam, a ten, który dyżuruje w nocy, to nawet z mamą i tatą...

Jednak jako wyrozumiała i kochająca mama rozumiem, że 2w1 - przeziębienie i ząbkowanie może być ciężkie, więc na pocieszenie przygotowuję im ich ulubione, jesienne potrawy, bo na spacer po 3 - 4 godzinach snu na dobę nie mam już sił...


Szpinak po katalońsku

świeży szpinak (na naszą 5-osobową rodzinę kupuję 1,5 kg)
kilka ząbków czosnku
duża garść rodzynek
2 - 3 łyżki orzeszków pinii
oliwa z oliwek
sól

Szpinak umyć. Czosnek obrać i pokroić w plasterki. Rodzynki zalać małą ilością wrzątku. Orzeszki pinii uprażyć na suchej patelni na jasnobrązowy kolor. Na dnie garnka rozgrzać oliwę z oliwek i wrzucić na nią czosnek. Kiedy będzie złoty, dodać szpinak, osolić do smaku. Dodać rodzynki - jeśli są niesiarkowane (ekologiczne), to razem z wodą, w której się moczyły, a jeśli nie, to odcedzić je i dodać trochę wody. Dusić, aż szpinak będzie miękki. Na koniec dodać orzeszki pinii i wymieszać.


Pieczone jabłka

jabłka
rodzynki
cynamon
ew. goździki i/lub gałka muszkatołowa
folia aluminiowa

Nastawić piekarnik na 150 st. Jabłka umyć, odkroić czubek z ogonkiem mniej więcej w jednej czwartej wysokości - tak, żeby powstała "pokrywka". Wydrążyć gniazda nasienne (ja do tego celu używam obieraczki do warzyw - takiej z ostrym czubkiem). Do wydrążonych jabłek wsypać po szczypcie cynamonu i łyżeczce rodzynek i przykryć je pokrywkami z ogonkami. (Jeśli chcemy, żeby jabłka były bardziej aromatyczne i rozgrzewające, można dodać też po szczypcie gałki muszkatołowej i wbić w każde kilka goździków). Ułożyć jabłka na blasze wyłożonej folią aluminiową i wstawić do piekarnika. Piec około 15 minut, aż jabłka zrobią się całkiem miękkie. Ponieważ skórka dosłownie sama odchodzi, można też wyjąć miąższ i dodawać go do kaszek dla dzieci.

Brak komentarzy: