piątek, 16 października 2009

baby, you can drive my car

W Katalonii nastała jesień - właśnie dziś. Poznałam to po tym, że pomimo oślepiającego słońca o 10. rano było 12 stopni i wiał zimny, przenikliwy wiatr. I po tym, że na rambli pojawiła się pani sprzedająca kasztany - ich zapach jest taki jesienny i przypomina mi Paryż... Akurat byłam z chłopcami na spacerze, więc szybko kupiłam im ciepłe czapki. A po powrocie do domu posegregowałam ich garderobę.

Właśnie, dawno nie pisałam o bobasach. Dramatyczne zmiany w ich garderobie wskazują na to, że bardzo szybko rosną. Są również o wiele bardziej sprawni fizycznie - skaczą i wspinają się na wszelkie urządzenia na placach zabaw. Niestety czasem ich powstrzymuję, bo sama się boję... Ćwiczą również regularnie zapasy - wygrywa ten, który odpowiednio długo będzie siedział na głowie brata. Poza tym znacznie rozwinęli swoje zdolności manualne - dopiero pisząc to uświadomiłam sobie, że przed wyjazdem z Polski zdarzało mi się ich karmić - teraz nie pamiętam, kiedy karmiłam ich po raz ostatni. Dość dużo również rysują kredą i flamastrami Crayoli, których zakręcanie i odkręcanie dostarcza małym łapkom okazji do dodatkowej gimnastyki. Ich ulubione zabawy to budowanie wież z papieru toaletowego, słuchanie bajek, kółko graniaste, zabawy autkami i pociągiem oraz rysowanie właśnie.

Oczywiście najbardziej jednak cieszą ich spacery - zwłaszcza wyprawy pociągiem podmiejskim do Barcelony oraz autem po okolicy. Oprócz niewątpliwych uroków tych środków komunikacji, nie bez znaczenia jest fakt, że te wyprawy są dla nich zawsze okazją, by zobaczyć i spróbować czegoś nowego. Bo niestety bobasy bardzo szybko się nudzą. Oczywiście znają już na pamięć wszelkie place zabaw i parki w naszej najbliższej okolicy - niestety nie ma ich tu zbyt wiele. A ja nieustannie staram się wynajdować nowe atrakcyjne miejsca i rozsądnie je im dawkować - tak, by starczyło ich do lata. Podobnie jest z zabawkami - stosujemy system rotacyjny i dodatkowo niektóre zabawki są dostępne tylko na specjalne życzenie i przy spełnieniu określonych warunków, takich jak, przykładowo, uprzątnięcie pozostałych zabawek. Na szczęście nowe zabawki, w przeciwieństwie do nowych miejsc, można kupić. Dziś planujemy wyprawę do Carrefoura, by nabyć, między innymi, tubę z 60 autkami za jedyne 20 euro.

Brak komentarzy: